Ale miało byc o czym innym. Dam Dararam!!!! Przedstawiam Wam masło do ciała o zapachu kokosowym firmy Synergen.
Przyznacie, że opakowanko całkiem sympatyczne, nie? NA etykiecie zamieszczono również istotną informację: produkt nie nadaje sie do spożycia. ( No któżby się domyślał???)
W środku znajduję się biała masa, której nie można nazwać ani masłem, ani balsamem....Choć skłaniam się bardziej w stronę tego drugiego. Otóż dziwny z niego specyfik. Rozsmarowuje i wchłania się jak lekki balsamek, a nawilża jak konkretne masełko. Istny cud!
Kolejnym plusem jest niesamowity, autentyczny i nieduszący zapach. Po naożeniu go na siebie, paraduję po domu i czuję się jak Bounty :D
Swoją drogą firma Synergen ( stworzona przez Rossman) ma w swojej ofercie jeszcze kilka innych perełek idealnych dla nastolatków. Zachęcam więc do przetestowania tego 'masła' na własnej skórze i do komentowania postów ;)
Także....do kolejnej notki ^.^
No fajnie ;33 Ciekawy blog, zaobserwowałam ;)
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejną notkę :33
Notka się robi ^^
OdpowiedzUsuń,,czuję się jak Bounty"- rozśmieszyło mnie to,a na dodatek zachciało mi się słodkości :)Chyba przyjrzę się bliżej temu masełku/balsamowi.
OdpowiedzUsuńzakreconyswiatagaty.blogspot.com
no ciekawy przypadek ;)
OdpowiedzUsuń